Według magazynu Star kolejny, już 10-ty, sezon Amerykańskiego Idola będzie sezonem ostatnim. Dlatego też producenci, chcąc zakończyć emisję programu z pompą, postanowili zaprosić do roli sędziów największe gwiazdy, w tym także zwycięzców poprzednich edycji Idola takich jak Kelly Clarkson czy Carrie Underwood.
Trwająca właśnie 9-ta edycja programu jest ostatnią, w której w roli jurora zasiada Simon Cowell – to on przyciąga przed ekrany rzesze widzów, więc jego odejście spowoduje zapewne spadek oglądalności. Wygląda jednak na to, że producenci Idola mają już plan awaryjny.
Jak myślicie, czy Kelly sprawdziłaby się w roli jurora?



























